Ostatnio miałem okazję pracować nad tekstem w formacie DocBook. Bezpośrednie grzebanie w XML nie jest przyjemne, ani wydajne. Zacząłem, więc poszukiwania jakiegoś sensownego rozwiązania. Takowe znalazłem dosyć szybko, co natchnęło mnie do napisania bardziej ogólnego artykułu.
Opiszę trzy rozwiązania, które są interesujące ze względu na różne zastosowania. Każde ma swoje zalety i wady. Z pewnością nie zastąpią one, popularnych Officów (produktu Microsoft czy OO.org). Jednak w specyficznych przypadkach mogą sprawdzić się lepiej.
Są to Lyx, Syntext Serna i Pandoc, kod każdego dostępny jest na zasadach otwartych źródeł. Wszystkie je łączy jedna cecha – praca w tzw. trybie WYSIWYM (What You See Is What You Mean). Zamiast formatowania tekstu, tworzymy jego strukturę. Przypomina to trochę pracę na stylach we wspomnianych wcześniej Officach, jednak cała koncepcja została jeszcze rozszerzona.
Najnowsze komentarze